Po dwóch dniach sędziowania MP Old Boys przeżyłem w poniedziałek małe deja vu, na liście startowej Jarek Regulski, Andrzej Nowak, Piotr Sikorski, Piotr Zimny czy stali bywalcy jak Roman Rudnicki czy Krzysztof Boratyński. Uczestnicy GCAC przekonali się natomiast, że poziom ogólnopolski Old Boys jest co najmniej warty uwagi. Jarek Regulski ostatecznie zakończył turniej na drugim miejscu, Andrzej Nowak na trzecim, Piotr Sikorski na 9. Gratulacje.
Dla młodszej generacji była to miła nauczka, że wiele lat gry przed nami, że rozwój bilardowy nie kończy się na danej partii czy turnieju, a za 20 lat wciąż będziemy bawili się przy stole.
Starej gwardii przeciwstawił się jedynie Paweł Sugalski, który nie dość, że wygrał rekordowy 3 turniej, to po drodze pokonał Andrzeja Krause i było to spotkanie decydujące o pucharach. Słabsze występy Artura Bartoszewicza i Michała Filipowicza sprawiły, że w tym spotkaniu 1/8 finału oraz kolejny z Marcinem Saczewą w 1/4 decydował się los 'koloru medali'. Zwycięsko z obu potyczek wyszedł Paweł Sugalski i niesiony momentem poradził sobie w półfinale z Andrzejem Nowakiem oraz w finale z Jarkiem Regulskim. Ostatecznie Paweł zajął w rankingu 2 miejsce.
Niekwestionowanym liderem był i pozostał Andrzej Pakuła. Mimo, że wczorajsze 4 miejsce to jedno z jego lepszych osiągnięć, nikt nie miał wątpliwości, że to jemu należy się puchar. Ten NAJ NAJ NAJ większy. Grupa pościgowa ma zaś ciężki orzech do zgryzienia, żeby powstrzymać Andrzeja przed zdobyciem głównej nagrody w listopadzie. No i najważniejsze, będzie powód w niedziele Andrzejku do uśmiechu ;-)
Trzecie miejsce dla Andrzeja Krause, który zachował pozycję w rankingu. Po szybkiej porażce Artura Bartoszewicza liczył na pewno na więcej, jednak Andrzej pokazał już wcześniej, że w roli faworyta radzi sobie conajwyżej średnio. Gdy był liderem rankingu zdarzały się szybkie porażki, wczoraj decydował jeden mecz a później można już było tylko patrzeć i liczyć na porażki innych. Z jednej strony szkoda, z drugiej warto spojrzeć na zawiedzione miny Artura czy Michała, którzy odeszli bez żadnego pucharu. Gratulacje Andrzeju!
Uderzenie dnia, tygodnia, roku wykonał Andrzej Nowak. Plus 50 na karku i w brzuchu... Mirek Murawski ustawił mu w miarę dobrego safea, Andrzej musiał wykonać jumpa, tylko, że biała była w okolicach środka stołu, przy bandzie łatwa do skoku dla leworęcznego, Andrzej jest praworęczny. Spodziewałem się wyjęcia przedłużki i jumpa z tego.... zobaczyłem wyciągnięta nogę w skarpetce lądującą do przodu na stole i jumpa z niej. Oniemiałem. Andrzejku, jesteś chwilowo moim nowym bilardowym Bogiem ;-)
Podziękowania dla wszystkich kibiców, którzy zostali do końca i obserwowali wręczenie nagród. Szczególne dla zwyciężczyni rankingu kobiecego. Alison za tydzień na turnieju nagroda niespodzianka dla Ciebie.
I właśnie, miła wiadomość. W wakacje rozpoczynamy nowy cykl turniejów. Wciąż poniedziałek, wciąż początek o 18, wciąż wpisowe 20 zł.
Gramy w 9 Bil
Dodatkowo ruszamy z pucharem Kobiet.
Więcej informacji wkrótce.
BRAWO PAWEŁ!! Pokazałeś Klase.
OdpowiedzUsuńAndrzej P.
Jedruś P wygrał zasłużenie bo grał najrówniej. Ale dla mnie i tak Sugal bo tak go nazywam gra obecnie najlepszy bilard z wszystkich uczestników naszego turnieju. Brawo Jędruś Pakuła i uznanie dla Pawła bo takich przeciwników jak Andrew Krause czy Saczewka nie jest pokonać łatwo. Arczi - bez puchau ;)))))
OdpowiedzUsuńPaweł gra świetnie i wykazuje ogromną determinację, bo podczas gdy z nim przegrywałem ledwo co, lub nawet udało mi się wygrać, to w meczach z Marcinem Saczewą, czy Arturem Bartoszewiczem byłem wyraźnie słabszy. Wielkie gratulacje tak dla niego, jak i dla zwycięzcy. Brawo.
OdpowiedzUsuńWojtek M.
Jędruś ... a klasyfikacja końcowa to gdzie ??
OdpowiedzUsuńGratulacje dla najlepszych i dla tych troszkę gorszych też.
AS
Gratki gratki i jeszce raz gratki dla tych co na podium i z pucharami:):) całkiem niezła gra wszystkich (oprócz mnie:D:D) dobrze, że młodzi pozwalają grać starszym:):)
OdpowiedzUsuńna losowanie nie moge narzekać:P(losuj tak dalej Andrzeju to może w końcu zaczne 'coś' grać:P)
a tak przy okazji to słonecznej pogody i miłych wakacji 'wsjem':):)
podzielam zdanie Artura, ponieważ dla mnie też Paweł jest teraz najlepszym zawodnikiem naszych spotkań :) 3 turnieje wygrane, a zwłaszcza ten ostatni, pogoń w kosmicznym stylu.. ja nigdy nie byłbym zdolny tak przycisnąć.. No i 4:0 w finale, to już wogóle rewelacja.Znakomita koncentracja. Dla niektórych może być nie wygodne nie szaleńcze tempo gry Pawła, mi osobiście to nie przeszkadza, bo sam czasem lubię pograć wolniej, ale w końcu Peter Ebdon też został mistrzem świata w snookera. :)
OdpowiedzUsuńAndre Pakuła.
Siemo, chyba nie sądziłeś, że obejdzie sie bez klasyfikacji :-) czasami poprostu nie uda sie wszystkiego zrobic od ręki. tak czy inaczej juz jest.
OdpowiedzUsuńKrzysiu, fakt, że trafiłes na Piotra był straszną ironia losu, nastepnym razem sie poprawię!!!