Przychodząc do I ligi wiedziałem, że chłopaki potrafią grać, w końcu z wieloma przychodziło mi już walczyć na turniejach czy w pojedynkach mających silny aspekt pod stołem. Nauczka była jedna, im dłuższy dystans tym mniej presji a bardziej liczą się czyste umiejętności.
Podobnie jest zresztą na poziomie drugoligowym, od zwycięstwa na amatorzy czy innym turnieju do zwycięstwa w lidze nad tą samą osobą jest daleka droga.
Jednak aż do meczu w Sokółce nie przekonałem się o tych prawdach na własnej skórze. A przecież rozegraliśmy już mecze z Kielcami czy Warszawa, które na papierze miały silniejsze składy. Różnica polegała na specyfice gry na trudnych stołach w Gdańsku przy tumulcie bowlingowym, warunki zdecydowanie abilardowe co odbijało się na formie przyjezdnych. Z Sokółką zagraliśmy na ich warunkach. Po raz pierwszy więc z taką intensywnością poczułem jak słaby jestem, no i jak drużynowo odstajemy od przeciwnika. Żaden z nas w żadnym pojedynku nie miał szans na zwycięstwo. I nie była to kwestia, że byliśmy bez formy czy zagraliśmy wyjątkowo słabo, poprostu przeciwnik był aż tak dobry.
Przed młodą drużyną z Sokółki jeszcze spotkania z potentatami w postaci Warszawy czy Kielc, jeśli podołają presji mogą realnie im zagrozić.
Właśnie, hitem kolejki było zdecydowanie spotkanie Kielc z Warszawą. Po jeszcze nie ujawnionych wydarzeniach z Gdańska zdecydowanym faworytem byli gospodarze z Nosanu. Jak to jednak często bywa pod nieobecność swojego lidera Wojtka Trajdosa, Konsalnet sprawił dużą niespodziankę wywożąc 4 punkty. Sam Radek Babica dał tylko remis. Na duży plus Wojtek Szewczyk wygrywający dwa swoje pojedynki oraz Marek Derek, dzięki któremu w drugim meczy Warszawa wygrała.
W pozostałych meczach bez niespodzianek. Mikołow zdobył 4 pkt w Poznaniu, zaś Duet z Dębicą.
Warto również odnotować break 111 Dominika Zająca w Poznaniu z Tytusem Kanikiem oraz 104 Konrada Piekarskiego w Sokółce z Dawidem Jędrzejczakiem...
Po takiej kolejce aż chce się wrócić do stołu i trenować! let's play ball, gentelman!
Doskonale to ująłeś, nie ma co zwalać na formę, zły dzień tylko do treningu. Sokółka jak sam mówiłeś, młody zespół, ale czy wytrzymają presję? Ja mimo wszystko pamiętam jak zaczynaliśmy my w Greenie, spójrz jaki postęp zrobiłeś jako właściwie jedyny z Nas wszystkich. Mistrz Poslki Amatorów, na polturach też pogrywasz w 16tce, nic dodać nic ująć. Do roboty Panowie ;) Arczi
OdpowiedzUsuń