W dniach 3-6 czerwca w Katowicach odbył się Drużynowy Puchar Europy Juniorów. Na starcie stanęło w tym roku aż 15 ekip z czego 10 stanowi grupę "początkujących" a 5 zaliczanych jest do grona "pro". Cztery zespoły to biało-czerwoni. Oprócz dwóch podstawowych składów w grupie "pro" w zawodach wystąpili aktualni mistrzowie Polski UKS - drużyna Dąbrówka Tczew. W roli gospodarza zagrali również bilardziści UKS Chorzów. W składzie Dąbrówki zagrali wychowankowie Arkadii Tczew: Patryk Statkiewicz oraz bracia Mateusz i Kamil Sząszor. W wielkim finale drużyna Polski I w składzie Mieszko Fortuński, Konrad Piekarski, Marek Kudlik nie dała szans swym rywalom i zwyciężyła zespół Niemiec I 3-0. Wcześniej nasz team okazał się najlepszy w grupie Pro. Drużyna Polski II w grupie „pro” przegrała wszystkie mecze.
Mistrz Polski UKS Dąbrówka Tczewska w grupie „beginner” trafiła na Węgry, Niemcy II, Szwajcarię II oraz drużynę dziewcząt EPBF Girl Team. W pierwszym meczu przegraliśmy z Węgrami 1-2 a w drugim pokonaliśmy Niemcy II 2-1. W tym momencie pojawiła się szansa awansu do półfinału ( awansowały dwie najlepsze drużyny z dwóch grup ). Niespodziewana porażka ze Szwajcarią II 1-2 jeszcze dawała nam realne szanse na drugie miejsce w grupie. O awansie miał zadecydować ostatni mecz w grupie z Europen Girls. Mateusz rozgromił Monikę Ząbek 7-0. Kamil przegrał z Aną Gradishnik 2-6 i oczy wszystkich skierowane były na pojedynek Patryka z Anastasia Nechaieva. Od początku do końca remisowo. Przy stanie 5-5 błąd na wbiciu Patryka i Rosjanka pozbawiła nas złudzeń i awansu do półfinału. Na pocieszenie pozostał nam jeszcze mecz z ekipą Finlandii o piąte miejsce w grupie początkującej. „Tradycyjnie” przegraliśmy 1-2 i w turnieju Dąbrówka Tczewska zajęła szóstą lokatę. W meczu z Finami Kamil „wyciągnął” na 5-5, po czym w ostatniej partii wpadła mu biała do łuzy razem z dwójką.
Był to pierwszy pojedynek tczewskich juniorów na europejskim froncie. Plan minimum został wykonany – jedno zwycięstwo z europejską drużyną. Pozostał niedosyt, ponieważ lepszy wynik był bardzo blisko. Przegrywaliśmy mecze po 1-2 i to w ostatnich partiach 5-6. Najlepiej zagrał Mateusz, który wygrał wszystkie swoje pojedynki i to z ogromną przewagą ( 6:1,6:1,6:2,7:0,6:1 ). Doskonale rokuje to przed Mistrzostwami Europy, na które Mateusz został powołany do Reprezentacji Polski. Kamil wygrał tylko jeden pojedynek, będąc najmłodszym zawodnikiem turnieju. Zupełnie nie mógł odnaleźć się Patryk. Poprzednie zwycięstwa w lidze oraz dobre lokaty w turniejach nie przełożyły się na turniej rangi europejskiej. Przegrywając wszystkie gry, tego turnieju nie może zaliczyć do udanych. Zdobyliśmy cenne doświadczenie i nadzieję, że poziom europejskich juniorów jest na wyciągnięcie ręki. Tylko trzeba dużo trenować, żeby tą rękę wyciągnąć…
Mistrz Polski UKS Dąbrówka Tczewska w grupie „beginner” trafiła na Węgry, Niemcy II, Szwajcarię II oraz drużynę dziewcząt EPBF Girl Team. W pierwszym meczu przegraliśmy z Węgrami 1-2 a w drugim pokonaliśmy Niemcy II 2-1. W tym momencie pojawiła się szansa awansu do półfinału ( awansowały dwie najlepsze drużyny z dwóch grup ). Niespodziewana porażka ze Szwajcarią II 1-2 jeszcze dawała nam realne szanse na drugie miejsce w grupie. O awansie miał zadecydować ostatni mecz w grupie z Europen Girls. Mateusz rozgromił Monikę Ząbek 7-0. Kamil przegrał z Aną Gradishnik 2-6 i oczy wszystkich skierowane były na pojedynek Patryka z Anastasia Nechaieva. Od początku do końca remisowo. Przy stanie 5-5 błąd na wbiciu Patryka i Rosjanka pozbawiła nas złudzeń i awansu do półfinału. Na pocieszenie pozostał nam jeszcze mecz z ekipą Finlandii o piąte miejsce w grupie początkującej. „Tradycyjnie” przegraliśmy 1-2 i w turnieju Dąbrówka Tczewska zajęła szóstą lokatę. W meczu z Finami Kamil „wyciągnął” na 5-5, po czym w ostatniej partii wpadła mu biała do łuzy razem z dwójką.
Był to pierwszy pojedynek tczewskich juniorów na europejskim froncie. Plan minimum został wykonany – jedno zwycięstwo z europejską drużyną. Pozostał niedosyt, ponieważ lepszy wynik był bardzo blisko. Przegrywaliśmy mecze po 1-2 i to w ostatnich partiach 5-6. Najlepiej zagrał Mateusz, który wygrał wszystkie swoje pojedynki i to z ogromną przewagą ( 6:1,6:1,6:2,7:0,6:1 ). Doskonale rokuje to przed Mistrzostwami Europy, na które Mateusz został powołany do Reprezentacji Polski. Kamil wygrał tylko jeden pojedynek, będąc najmłodszym zawodnikiem turnieju. Zupełnie nie mógł odnaleźć się Patryk. Poprzednie zwycięstwa w lidze oraz dobre lokaty w turniejach nie przełożyły się na turniej rangi europejskiej. Przegrywając wszystkie gry, tego turnieju nie może zaliczyć do udanych. Zdobyliśmy cenne doświadczenie i nadzieję, że poziom europejskich juniorów jest na wyciągnięcie ręki. Tylko trzeba dużo trenować, żeby tą rękę wyciągnąć…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania na Facebooka