Marek Derek wygrywa po dłuuuższej przerwie większy turniej
. Gratulacje.
W Zielonej Górze byłem rok temu i bardzo miło to wspominam, ze spokojem mógłbym powiedzieć, że po Mikołowie to najlepszy Polski turniej. Teraz jednak pojawia się kilka rys na tym przedsięwzięciu.
Jako, że jest to turniej sankcjonowany, to odpalili haracz związkowi, nie dopilnowali jednak należytej reklamy w zamian, plus sami zawalili sprawę marketingowo. Efekt był taki, że będąc jednym z potencjalnych uczestników przypomniałem sobie o tej imprezie na tydzień przed terminem, trochę za późno by się wybrać.
Nie wiem jak było w przypadku innych osób, jednak frekwencja na poziomie 30 osób przystoi na turniej lokalny a nie quasi profesjonalny ogólnopolski turniej ze sponsorami, czy udziałem władz lokalnych. Właśnie, quasi... Niemiłym zgrzytem, który ciężko będzie naprawić w przyszłości był brak informacji, że pula zależna jest od frekwencji. Zamiast zapowiadanych 10 tysięcy w puli pojawiło się czterokrotnie mniej. Relacja z imprezy w postaci dwóch zdan na stronie głównej również jest nieadekwatna do zamierzeń jak sądzę.
Nie zdziwiłbym się, gdyby była to ostatnia odsłona Memoriału, a szkoda bo przez chwilę wydawało się, że turnieje w Polsce pójdą do przodu, i MakMarketing ze swoim produktem w postaci PolTourów będzie musiał przybrać bardziej profesjonalna formę. Szkoda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania na Facebooka