18 letni Mieszko Fortuński największą rewelacją mistrzostw Polski 2010. Zaczeło się niewinnie, dobra gra w 14.1 z Karolem Skowerskim, później równy lecz przegrany mecz z Mateuszem Śniegockim. Po lewej wygrana z młodym Danielem Maciołem ( 12 latek grał na MP!!! ) i porażka z Dominikiem zającem, ot nic wielkiego. Po średnim sezonie na PolTourach nic nie wskazywało eksplozji formy w 9 i 10 bil.
Jędrzejczak, Drąka, porażka z Kapłanem, Bryll, Skowerski, Szewczyk, Kapłan to droga do złota Mieszka. Szczególnie półfinał i finał dostarczyły emocji, gdzie doszło do decydującej partii.
Mieszko imponował w juniorach, jednak to inni dostawali się do kadry seniorskiej, to powodowało wzrost napięcia na lini klan F związek, z jednej strony w bilardzie ciężko o wymierne wskaźniki poziomu gry, z drugiej dochodziły sprawy pozasportowe i naturalne oskarżenia o promowanie 'swoich'. Cóż, teraz jest coś w pełni wymiernego, ze złotem w 9 bil i srebrem w 10 bil wydaje się, że nie ma możliwości by pominąć w powołaniu Mieszka. Inna sprawa, to czy to cokolwiek daje...
Z mojej strony szczere gratulacje dla Mieszka, pamiętam jak pół roku temu był w tragicznej formie, nie grał prawie wcale, coś się zmieniło, wrócił trenował. To co otrzymujemy w zamian za sukcesy to jedno, miłość do bilarda to drugie i wydaje mi się ważniejsze. Dopóki sytuacji życiowa pozwala grać i trenować ile się da :-)
Srebro dla chyba najbardziej utytułowanego Polskiego gracza Tomka Kapłana. Okazał się On katem braci Skonecznych, których eliminował w półfinale i ćwierćfinale. Wcześniej los sprawił mu zwycięstwa z Mieszkiem Fortuńskim, Hubertem Łopotko i Piotrem Ostrowskim. Droga godna... tym razem srebrnego medalisty :-)
Brąz dla Adama Skonecznego i Wojtka Szewczyka, który ledwo wyszedł z juniorów młodszych puka do bram seniorskiego bilarda, zaa kadru cieszy się i ma satysfakcję Wojtek Trajdos. Jeśli nic nie zaburzy rozwoju Wojtka niedługo będziemy mieć prawdziwego dominatora na lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania na Facebooka